poniedziałek, 3 lipca 2017

Przepraszam.

Krótko, zwięźle i na temat - przepraszam.
Na 90% blog nie będzie kontynuowany, przestałam pisać ze względu na sprawy prywatne, dużo przeszłam ostatnimi czasy i pisanie było ostatnią rzeczą, o której mogłam myśleć. Na dobrą sprawę, nawet już nie pamiętam o czym w szczegółach pisałam, tylko zarys ogólny. Teraz wkroczyłam w dorosłość i nie mam praktycznie czasu wolnego dla siebie, a co dopiero na blogi, aczkolwiek może, MOŻE, jeszcze kiedyś - na pewno dam wam znać, jeśli już.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy tutaj ze mną byli, a już tym którzy czekali absolutnie - nawet nie zdawałam sobie sprawy, że może was tylu być. Dlatego, przepraszam raz jeszcze i życzę wam wszystkiego najlepszego! Buziaki!

PS: Zastanawiałam się nad usunięciem tego bloga całkowicie, ale ostatecznie - po zweryfikowaniu pewnych spraw - chyba jednak zostawię to, co już się tutaj pojawiło.

6 komentarzy:

  1. Zalamalas i mnie i pewnie wiele inny osob naprawde ogromnie mi zal z powodu tego ze niechcesz badz nie mozesz kontynuowac bloga. Mam jednak nadzieje ze kiedys jednak zatesknisz za tym w czym jestes naprawde dobra i ujzymy kontynuacje tej historii . Nie zostawiaj zostawiaj nas na zawsze prosze. Jak kolwiek zdecydujesz ja pozostane twoja fanka na wieki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie komentowałam, bo zawsze nadrabiałam i jakoś głupio było mi coś napisać, a teraz trochę żałuję. Szkoda, że nie masz już czasu na pisanie, ale mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się do tego wrócić. Będzie mi tego brakować :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że wrócisz do nas ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby ta historia mogła pozostać niezakończona :) Z pewnością będę tęsknić za twoimi pomysłami i liczę na to, że nie rozstajesz się z nami na długo :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej kochana. Też mam ogromną nadzieję, że postanowisz za jakiś czas wrócić. Wiem jak jest, bo czasem pisanie może być uciążliwe, ale mimo tego zawsze chce się do tego wracać i mam ogromną nadzieję, że z Tobą też tak będzie. Przyznam szczerze, że nie ma chyba historii, która by mnie bardziej zaciekawiła niż Twoja. Na rozdział czekam z utęskieniem, naprawdę. I myślę, że nie tylko ja mam takie odczucia.
    Pozdrawiam i mam nadzieję - do rychłego zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę w takim razie powodzenia i wszystkiego najlepszego w Twoim życiu ;) jednak jeżeli Ci się będzie nudziło, bądź znajdziesz wolny czas to liczę na to, że jednak przeczytasz swój blog i wrócą Ci chęci wraz z inspiracją do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć kochana! Widzę, że nie jestem jedyna, którą wciągnęło życie prywatne. Pamiętaj, że tu wszyscy trzymają za Ciebie kciuki.
    Cieszę się, że nie usuwasz bloga. Dzięki temu zawsze można wpaść i powspominać opowiadanie, które przyprawiało mnie o gęsią skórkę (to z miłości!).
    Może kiedyś akurat coś Cię natchnie i stwierdzisz, że może nadawałoby się to na kontynuację, kto wie. Ale mimo wszystko całkowicie Cię rozumiem, bo mnie samej trudno do tego wrócić, chociaż bardzo się staram.
    Powodzenia w życiu, na pewno ze wszystkim dasz sobie radę.
    Pozdrawiam, twoja stara fanka ♥

    OdpowiedzUsuń